Mimo rosnących nakładów na badania i rozwój Polska wciąż nie wykorzystuje w pełni potencjału innowacji. W ciągu ostatniej dekady wydatki na B+R wzrosły z ok. 43 do 113 euro na mieszkańca, jednak ich przełożenie na konkurencyjność gospodarki pozostaje ograniczone.
W odpowiedzi na te wyzwania Sieć Badawcza Łukasiewicz zainicjowała debatę nad przyszłością systemu innowacji. Tematy te były przedmiotem drugiego śniadania eksperckiego, które odbyło się 30 czerwca w Warszawie z udziałem przedstawicieli biznesu, administracji publicznej, świata nauki i organizacji społecznych.
Więcej niż finansowanie
Wnioski zaprezentowane przez ekspertów Centrum Łukasiewicz pokazują, że sam wzrost wydatków nie wystarczy. Kluczowe znaczenie ma zdolność gospodarki do przełożenia nakładów na realne efekty rynkowe – wdrożenia technologii, własność intelektualną oraz wzrost produktywności.
Z analiz wynika, że zwiększenie wydatków na B+R do 3% PKB mogłoby podnieść poziom produktu krajowego brutto o około 12% w perspektywie dekady, a w dłuższym okresie nawet o 17%.
– W B+R największym ryzykiem nie jest długi horyzont efektów, lecz brak cierpliwości – zauważa dr Janusz Jabłonowski, główny ekonomista Centrum Łukasiewicz. – Jeśli przerwiemy budowę zasobu wiedzy zbyt wcześnie, nie zobaczymy wzrostu produktywności, na który już zaczęliśmy pracować – podsumowuje dr Jabłonowski.
Kluczowa rola przedsiębiorstw
Eksperci podkreślają, że główną rolę w systemie innowacji powinien odgrywać sektor przedsiębiorstw, wspierany przez stabilną politykę publiczną i efektywną współpracę z jednostkami badawczymi.
Wśród obszarów o wysokim potencjale wskazano sektor obronny, gdzie ścisła współpraca państwa i biznesu sprzyja szybkiemu wdrażaniu technologii.
– Przejście do gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach nie jest dziś wyborem, jest koniecznością, od której zależeć będzie dalsza konwergencja, odporność i trwała konkurencyjność naszej gospodarki – podkreśla prezes Cichocki.
Kompas komercjalizacji – nowe podejście do oceny innowacji
Podczas spotkania zaprezentowano również nowy model analityczny opracowany przez Łukasiewicz – ITECH – „Kompas komercjalizacji”. Narzędzie to pozwala oceniać efektywność finansowania innowacji poprzez analizę ich rzeczywistego wpływu na gospodarkę, a nie jedynie formalnych wskaźników.
– Coraz wyraźniej widać potrzebę przesunięcia ciężaru wsparcia w stronę skalowania technologii i realnej komercjalizacji wyników badań, zgodnie z podejściem, które traktuje innowacyjność jako narzędzie wzrostu gospodarczego, a nie wyłącznie obszar absorpcji środków publicznych – mówił dr Kamil Bromski, Centrum Analiz i Rozwoju Technologii, Łukasiewicz – ITECH.
Model umożliwia identyfikację tych instrumentów wsparcia, które generują najwyższą wartość gospodarczą i wspiera podejmowanie decyzji strategicznych.
Od wydatków do efektów
Wnioski ze spotkania są jednoznaczne – przyszłość innowacji w Polsce zależy nie od samego poziomu finansowania, lecz od jego jakości i skuteczności.
– Dysponujemy coraz większymi środkami na badania i rozwój, ale bez nowej praktyki ich wykorzystania nie przełożą się one na trwałą przewagę konkurencyjną. Kluczowe jest to, by każda inwestycja w B+R prowadziła do realnego efektu rynkowego, tj. produktu, usługi lub technologii, która znajduje odbiorcę – mówił dr Michał Matlak, dyrektor Łukasiewicz – ITECH.
Sieć Badawcza Łukasiewicz będzie kontynuować prace nad rozwiązaniami wspierającymi skuteczne wdrażanie innowacji i ich realny wpływ na rozwój gospodarczy.











